pamięć wody wyparowuje razem z wodą.
krople wybuchają odbiciami; jak trądem,
pokrywając łuskami fajerwerków bagienny żar.
u wzrokowozatokowych zaczynają się seanse filmowe.
śledczy wpada do chatki rzutem monety z ożywionych powiek.
coś jest nie w porządku z czułkami na jego głowie.
jeśli dojrzały owoc – jest speech bubblem kwiatu,
to pestka mandarynki – komnatą matki pszczelej
w ujawnieniu planu (zaczynając od hasła przy lotce
a kończąc zabójstwem), przekazanego podczas kolejnej zmiany.
na rozkaz miodowych elit pomoc jest obowiązkowa –
jąkając się i plącząc, śledczy odgarnia krążki z elyter
i, usiadłszy na szpuli czermieni, odwraca się od tutejszych sybilli.
tendrilowa para łaskocze guzki oczodołów –
widzą zdrętwiałe ryby, kijanki w szczelinach żył
i dziewięcioogonowe, jak u jaszczurek, bóle fantomowe.
świece marnują powietrze, słońce zamarło, milczą lustra.
śledczy zasnął pod bagnem wypadniętym okiem.
wodorosty rozgałęziają się z jego sennych skurczów,
między nimi dryfuje pszczoła, zdradzona kwiatami.