ilustracja: Julia Glinka

Trzy wiersze

przetłumaczone przez autora z języka Rosyjskiego

ALEKSANDR ZAGIER

* * *

a do mnie przodem. cisza

krokwie i kantówki kładą się odwrotnie

zaszyć w innospazmie luster

twarze, i kolory odbito z powrotem

 

gdy ostatnie kąty na miejscu

pukają do drzwi. tłumacz

przestrzeni upuszcza igłę

w pokoju jest dwoje. milczą.

* * *

nawet nie potrafisz stwierdzić w jakim miejscu.

tej chmurze tlić się za górą i tlić.

idźcie, ja już znam ten stary trik

mówisz a ból skomli żeby z nami popatrzeć.

 

jesteś moją drobinką niemowlę się śmieje

krwinką kretynką niemowlę krzyczy i do niego

baran baran buch pomóż smycz pęka.

nawet nie potrafisz gdzie ból. dlaczego. dlaczego.

* * *

pamięć wody wyparowuje razem z wodą.

krople wybuchają odbiciami; jak trądem,

pokrywając łuskami fajerwerków bagienny żar.

u wzrokowozatokowych zaczynają się seanse filmowe.

śledczy wpada do chatki rzutem monety z ożywionych powiek.

coś jest nie w porządku z czułkami na jego głowie.

 

jeśli dojrzały owoc – jest speech bubblem kwiatu,

to pestka mandarynki – komnatą matki pszczelej

w ujawnieniu planu (zaczynając od hasła przy lotce

a kończąc zabójstwem), przekazanego podczas kolejnej zmiany.

na rozkaz miodowych elit pomoc jest obowiązkowa –

jąkając się i plącząc, śledczy odgarnia krążki z elyter

 

i, usiadłszy na szpuli czermieni, odwraca się od tutejszych sybilli.

tendrilowa para łaskocze guzki oczodołów –

widzą zdrętwiałe ryby, kijanki w szczelinach żył

i dziewięcioogonowe, jak u jaszczurek, bóle fantomowe.

 

świece marnują powietrze, słońce zamarło, milczą lustra.

śledczy zasnął pod bagnem wypadniętym okiem.

wodorosty rozgałęziają się z jego sennych skurczów,

między nimi dryfuje pszczoła, zdradzona kwiatami.

Aleksandr Zagier (ur. 2003, Sumy) – od 2020 mieszka w Warszawie. Publikował się w
rosyjskojęzycznym pismie «Флаги».

Julia Glinka – https://www.instagram.com/juliaglinka/