wychodzę od czwartku wyściełana kośćmi synów. kłykieć. rzepka. trzeszczka. anioły mają zawsze czerwone twarze bo dużo przebywają na świeżym powietrzu. z pokoju obok słychać flet znak dla samolotów poprzecznych. będą opadać na jastrzębie klony kojoty. wracam w piątek prawie pusta (nie liczę plastikowej nakrętki). jestem wielorybem. nikogo nie wypluję. z kranów leci chlor. czy da się tym wylizać sierść. za tą zagranicą mam więcej dziur w martwej naturze
cytat z książki Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze Aglaji Veteranyii
Wierzchucka – dwojga imion, larwa.
Jerzy Winciorek (10.09.2003) – odmawiam składania zeznań.