ilustracja: Chania Jurkowska

Cztery awanse

ŁĘKO ZYGMUNTÓWNE

awans (21): choróbsko

baraki choleryczne kolei wiedeńskiej

koluszki ząbkowice po trzysta rubli

pensyi miesięcznie u końca wieku

dziewiętnastego dyfteryi

„Tydzień”, 6 (18) września 1892 r.

barki pandemiczne kolei papieskiej

wyśpiewane na euro dwa tysiące dwanaście

po trzydziestu siedmiu minutach godziny

dziewiątej świrusa

choróbska wspomagają czystość pospólstwa

awansują z kwarantanny na zdalny

awans (46): herbata

zazdrosne brzezinioki utrudniały rozwój

pisały jak zmęczone pragnieniem w brudnej

i ciemnej sali klasy drugiej – bufet gdzie za

szklankę odwaru z koloru herbaty podobnego

kazano zapłacić kopiejek dziesięć więc drożej

niźli w najszykowniejszej i z największym

komfortem urządzonej cukierni warszawskiej

„Tydzień”, 25 czerwca (7 lipca) 1895 r.

dziś w dawnej poczekalni też drogo i blikiem

za hojichę latte na grochowym z wanilią albo

kimchi crêpes z tofu tak brzmi awans choć

lubiany też dodatek kurzu tynku stropu

pytania czego nadaje orzechowej nuty stęchu

awans (68): manifest performatywny

w okolicach południa zwrotniczy udaremnił

zamach leśnej nimfy dosłownie nagiej i usiłującej

rzucić ale odpędzono „venus” od toru po

chwili ponownie wybiegła i zdaleka oświadczyła

że zbliżyć się do pociągu albo otruje a przy tych

słowach „naguska” poczęła fikać koziołki

 

czy była to obłąkana czy niepoprawna pesymistka

naga „venus” drapnęła do lasu i nie pokazała

więcej czystej formy atletycznej

„Łódzkie Echo Wieczorne”, 3 września 1927 r.

drugiego września w koluszkach

obchodzone święto przewrotek

należy nago zatrzymać tory

i obłąkać w lesie niepoprawność 

w załadunku towarowych

zrzuć krzyż i fikaj

tak poznasz i nie pokazuj się więcej

awans (69): rewolucja przemysłowa

ażeby narodziły się koluszki potrzebna była ściółka

pośród kniei a łęgów sunął łapami niedźwiedź

narodziny kolei żelaznej zbiegły się symbolicznie

i nieprzypadkowo z wypatroszeniem futra

ze śmiercią ostatniego misia a on pomścił

mięso glistami tasiemcami i przywrą

jak nimfa fikołkował w roztarciu na szyny

 jelit cienkich i grubych                              

„Świat”, nr 8, 21 lutego 1965 r.

Łęko Zygmuntówne – autorze tomików „Kokosty” (2018), „Agresty” (2019), „Orzechnia”
(2021), „Hiobby” (2023) i „Ξένο-” (2025). Publikowało w czasopismach (m.in. „Zadra”,
„Silne”), zinach (m.in. „Poczytałosie”, „Queerowe ekologie”) i w antologiach (m.in. „X-Philes
archiwum queerowej poezji”, „Dezorientacje. Antologia polskiej literatury queer”). Jeno
wiersze tłumaczone były na język angielski, bułgarski, niemiecki i słowacki.

Chania Jurkowska – https://www.instagram.com/chania18cm/